Dieta paleo – moja historia

Ostatnio wiele mówi się o jedzeniu bezglutenowym czy mące kasztanowej. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego co jemy, jak jemy, co znajduje się w spożywanych przez nas produktach.

Jeszcze półtorej roku temu nie zwracałam uwagi na to co jem. Oczywiście, były owoce, były warzywa, ale też mnóstwo cukru. Myślałam, że jeśli bardzo lubię coś jeść, mogę jeść tego ile wlezie, nawet jeśli są to tosty z serem.

Osobą, która sprawiła, że zaczęłam jeść bardziej świadomie, był mój chłopak. Razem jesteśmy na diecie paleo (wersja Samuraja) od ponad roku i czujemy się świetnie.

O co tak w ogóle chodzi z tą dietą paleo?

Dieta paleo to dieta naszych przodków. W dużym skrócie, będąc na diecie paleo, dążymy do przyswajania dużej ilości białka i zdrowych tłuszczy, jednocześnie staramy się ograniczać węglowodany i cukry. Unikamy też tego słynnego glutenu, który znajduje się w zbożach.

Jeśli chodzi o mnie, będąc na diecie paleo nie jem tradycyjnego pieczywa, płatków zbożowych ani owsianki. Wszystkie te produkty można zastąpić tymi bezglutenowymi, na przykład zrobić własny chleb z mąki kasztanowej czy kokosowej a zamiast owsianki jeść granolę.

W moim jadłospisie kluczową rolę odgrywają mięso, ryby, warzywa i owoce. Z owocami jednak trzeba uważać, bo zawierają w sobie dużo cukru. Oprócz tego jem jajka, sery czy orzechy.

Moje początki z dietą były bardzo ciężkie. Przez całe życie jadłam pieczywo i nagle je odstawiłam. Czułam się co najmniej dziwnie. Przez kilka pierwszych tygodni co chwilę przychodziła ochota, żeby zrobić sobie kanapkę. Zastąpiłam chleb waflami ryżowymi (ryż jest dozwolony w mniej rystrykcyjnej odmianie diety – diecie samuraja) i po około miesiącu ochota na jedzenie pieczywa mi przeszła. Ze słodyczami było podobnie. Dawniej często zdarzało mi się podjadać coś słodkiego. Jednak po okresie odstawiennym, sięgam po słodycze raz na tydzień a w idealnej wersji – raz na dwa tygodnie. Oczywiście miałam pewien moment słabości, kiedy słodycze znów wróciły, ale był to krótki epizod.

Po miesiącu stosowania diety zauważyłam istotną różnicę. Wszystkie moje kłopoty żołądkowe zniknęły. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio bolał mnie żołądek. Oprócz tego zaczęłam się lepiej czuć – mam więcej siły i energii. Ta dieta plus regularne ćwiczenia fizyczne sprawiły, że zrzuciłam 6 kilo.

Podsumowując, czy warto przejść na dietę paleo? Uważam, że tak. Na początku ciężko jest się przestawić, ale później świetne samopoczucie wynagradza wszystko 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s